Route 66 DM Party Dodano: 2009-09-16 03:44
taka mała zamiana -> set Endżi (syth/electro) zacznie się po północy a nie o 2:00 
Dodano: 2009-09-16 05:43
postaram się dotrwać...
tym razem chyba calą imprezę będę zmyszony przesiedzieć na dupie :?
enjoy the violence
Dodano: 2009-09-16 18:37
finalny projekt line-up'u na sobotę:
21-22:30 Attack - DM
22:30-23:00 Ryhu - 80s
23:00-00:00 Krzychu - synthpop, DM
00:00-01:00 Endżi - synthpop/electro
01:00-02:00 Ryhu DM/80s
02:00-...... Attack - electro/futurepop/darkwave
Dodano: 2009-09-20 13:53
moje drugie R66 i znowu bardzo udane. zaczynam żałować, że na wcześniejsze nigdy nie dotarłem.
teraz uskuteczniam dobudzanie przy dźwiękach ze Speak And Spell 8)
forever alone immortal
Dodano: 2009-09-20 13:56
Impreza jak zwykle bardzo fajna, no i pyszne ciacho 8)
Poza tym myślę, że Diesel znakomicie się sprawdza jako bramkarz :lol:
"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"
Dodano: 2009-09-20 15:39
You've got a pussy :>
Alkoholowi mówię stanowcze: CZEMU NIE
Dodano: 2009-09-20 16:55
dziękujemy wszystkim za przybycie no i ...
zapraszamy 10-10-2009 do Eskulapa na Dioramę
(i Route66 w skali macro)
Dodano: 2009-09-20 18:15
Impreza jak najbardziej udana, tylko trochę wcześnie się skończyła 8)
Dodano: 2009-09-21 05:02
ee o tej 3:00 z tego co widziałem większość była już zmęczona 
Dodano: 2009-09-21 05:38
Impreza udana pomimo zamuly większości imprezowiczów.
enjoy the violence
Dodano: 2009-09-21 07:13
| Attack napisał(a): |
ee o tej 3:00 z tego co widziałem większość była już zmęczona ![]() |
heh, kto był zmęczony ten był, ja bym jeszcze dała radę :twisted:
Dodano: 2009-09-21 07:22
Nom, frekwencja dosc średnia, a zamuła niestety spora była :/
.
Dodano: 2009-09-21 09:56
kuchnia, może faktycznie jakiś niedosyt DM po tej imprezie jest bo ich już drugi dzień na okrągło słucham (z jedną małą przerwą na Forever Underground Vitali ale to klasyka więc się nie liczy :twisted: )
forever alone immortal
Dodano: 2009-09-21 12:26
| Anya napisał(a): |
| Impreza jak najbardziej udana, tylko trochę wcześnie się skończyła 8) |
Tak, jak dotarliśmy o 2.30 to już nie było sensu tam siedzieć, bo oprócz niedobitków tudzież niedopitków to nikogo nie było
Zdziwiłam się troszkę, że tak szybko się ekipa rozsypała, no ale cóż, może za późno jednak dodreptałam :wink:
Bo wypadek to dziwna rzecz... Nigdy go nie ma dopóki się nie zdarzy.